Forum www.sax.fora.pl Strona Główna www.sax.fora.pl
forum saksofonowe
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problemy, problemy, problemy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.sax.fora.pl Strona Główna -> Forum dla początkujących
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 728
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:44, 05 Lis 2014    Temat postu:

czyli grajmy po cichu bo inaczej może nam żyłka w d***e pęknąć Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teddy




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1775
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 6:30, 06 Lis 2014    Temat postu:

I spodnie na czerwono Smile
Saksofon w zamyśle konstruktora miał być głośnym instrumentem i takim jest. Jak ktoś głuchy jest i ta głośność mu nie wystarcza - zalecam elektronikę a nie dmuchanie na siłę.
Gramy zachowując kontrolę nad tym co się dzieje. Poszukujemy tym dmuchaniem wpływu na zmiany dźwięku dążąc do doskonałości.
A jak ktoś nie słyszy wpływu siły dmuchania na barwę czy intonację, niech sobie da spokój z saksofonem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
goral09




Dołączył: 16 Lis 2013
Posty: 224
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:03, 06 Lis 2014    Temat postu:

Chcę się jeszcze odnieść do tego co powiedizał Teddy nt. wpływu głośności na dźwięk. W książce "The Art of Saxophone Playing" jest powiedziane, że gdy gramy zbyt głośno gasną na składowe dźwięku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 923
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:29, 06 Lis 2014    Temat postu:

Teddy napisał:
I spodnie na czerwono Smile
Saksofon w zamyśle konstruktora miał być głośnym instrumentem i takim jest. Jak ktoś głuchy jest i ta głośność mu nie wystarcza - zalecam elektronikę a nie dmuchanie na siłę.
Gramy zachowując kontrolę nad tym co się dzieje. Poszukujemy tym dmuchaniem wpływu na zmiany dźwięku dążąc do doskonałości.
A jak ktoś nie słyszy wpływu siły dmuchania na barwę czy intonację, niech sobie da spokój z saksofonem.


ale w jazzie trzeba mieć mocny sound. nawet jak się gra subtonami to ten dźwięk jest pełny i mocny - szczególnie jak się słucha na żywo to słychać, że jednak nie brzmi to jak u jakiegoś Pana na weselu. Można grać głośno i nie rozwalając intonacji, z fajną barwą.

Im dłużej czytam to forum, tym bardziej widzę straszną różnice między jazzem, podejściem jazzowym, a takim zwykłym orkestrowo-biesiadno-weselnym. Może dla tego tych muzyków najczęściej dzieli przepaść jeżeli idzie o brzmienie, umiejętności i pojęcie. Dla Was jak coś nie jest zgodnie z książką, to już jest be i niemożliwe Smile boicie się zmęczyć i tak jak Tedi mówi, najlepiej uzbroić sax w elektronikę(nie wiem nawet o co w tym chodzi) zamiast wyrobić sobie moc, która brzmi fajne. Byście pograli z jazzmanami, zobaczyli byście jak płasko, cicho i blado wypadacie, to może byście zrozumieli i wzięli za robotę.

aha i jeszcze jedno: mówiąc forte nie miałem na myśli grania bez ładu i składu, w sposób, że sax się prawie rozlatuje z brzmieniem psującej się kosiarki. Mocno, głośno - ale do pewnego punktu, w którym ten dźwięk jest osadzony, stroi, jest pełny i szeroki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Żubr dnia Czw 7:40, 06 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bmvip




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1913
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wejherowo/woj.pomorskie

PostWysłany: Czw 8:06, 06 Lis 2014    Temat postu:

Żubr napisał:
bmvip napisał:
Długie dźwięki grane wyłącznie forte przesilają mięśnie szczękowe i wargowe oraz przeponę, rozwalają intonację i stabilne utrzymanie dźwięku, a więc robią więcej złego niż dobrego i myślę że ten jazzmen który taką metodę wymyślił chyba sam niczego nie osiągnął jako saksofonista i dlatego mści się na młodzieży w ten bezsensowny sposób.


dobra dobra, jak się gra biesiady nie trzeba wyrabiać mocy i rasowego soundu, więc o czym ja próbuje dyskutować. Inne szkoły po prostu, ale już takie teksty jak Twoje to raczej Twoja małość pokazują, a nie "tych jazzmanów"


Kolego ja Tobie nie ubliżam, ani nie naśmiewam się z Ciebie, jeśli nie zauważyłeś to prowadzimy tu normalną dyskusję "na argumenty", moje argumenty wynikają z doświadczenia, a dokładnie 38-letniego doświadczenia, a nie z książek. Znam też wielu jazzmenów i nie słyszałem o takiej metodzie ćwiczenia oraz o tym by musieli oni grać na scenie forte.Jeśli w/g Ciebie całe forum to zbieranina chałturników/weselników którzy nie maja pojęcia o niczym innym to może poszukaj odpowiedniego forum dla Twojej wielkości ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 923
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:31, 06 Lis 2014    Temat postu:

Też nie naśmiewam się z Ciebie, tylko denerwują mnie takie teksty i wyśmiewanie metod innych muzyków. Nie chodzi o granie na scenie forte, tylko o wyrobienie mocnego, głośnego soundu - gdzie ponosi się ogólna głośność - analogicznie: jeżeli wiesz na czym polega działanie kompresorów używanych przez realizatorów dźwięku, to wiesz, że poza spłaszczaniem dynamiki, kompresja podnosi głośność cichszych momentów, a redukuje te głośniejsze - wyrównuje brzmienie, przy jednoczesnym podniesieniu głośności całego materiału poddawanemu kompresji - i o to mniej więcej mi chodzi. Tak działa granie długich dźwięków o których mówiłem i jak grałem przy gościach z UZ to było to słychać jak oni zaczynali grać, czy to były subtony, czy inne rzeczy, że jest to jakby wyrównane, mocne, gęste. To ćwiczenie miało mi pomóc to osiągnąć i teraz pomału są efekty tego. Gdy by tak nie było nie pisał bym o tym. Kilka osób łącznie z moim nauczycielem, w tym jakiś stary jazzman, z drugiego krańca Polski mówi o tym, to znaczy, że to nie jest tylko regionalny wymysł. Ja po sobie widzę efekty, fakt bolało mnie wszystko na początku, ale teraz nie boli nic i gra mi się bardzo dobrze. Może zamiast krytykować bez zastanowienia, warto się zastanowić. I nie mówię, że "wasz" sposób jest zły, bo sam tez to gram i też działa, ale są inne efekty. Dla tego wg mnie warto to łączyć, ale zacząć od stałej dynamiki i mocnego dmuchania. Amen

ps. WASZ ukochany Kralka, też w ten sposób uczył grania długich dźwięków - przed Twoją prawilną interwencją, po której materiały znikły z sieci można to było zobaczyć, bo były filmiki jak dziewczynka gra długie dźwięki bez zmiany dynamiki i wcale nie grała cicho.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Żubr dnia Czw 8:37, 06 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bmvip




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1913
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wejherowo/woj.pomorskie

PostWysłany: Czw 12:34, 06 Lis 2014    Temat postu:

Żubr napisał:
Też nie naśmiewam się z Ciebie, tylko denerwują mnie takie teksty i wyśmiewanie metod innych muzyków. Nie chodzi o granie na scenie forte, tylko o wyrobienie mocnego, głośnego soundu - gdzie ponosi się ogólna głośność - analogicznie: jeżeli wiesz na czym polega działanie kompresorów używanych przez realizatorów dźwięku, to wiesz, że poza spłaszczaniem dynamiki, kompresja podnosi głośność cichszych momentów, a redukuje te głośniejsze - wyrównuje brzmienie, przy jednoczesnym podniesieniu głośności całego materiału poddawanemu kompresji - i o to mniej więcej mi chodzi. Tak działa granie długich dźwięków o których mówiłem i jak grałem przy gościach z UZ to było to słychać jak oni zaczynali grać, czy to były subtony, czy inne rzeczy, że jest to jakby wyrównane, mocne, gęste. To ćwiczenie miało mi pomóc to osiągnąć i teraz pomału są efekty tego. Gdy by tak nie było nie pisał bym o tym. Kilka osób łącznie z moim nauczycielem, w tym jakiś stary jazzman, z drugiego krańca Polski mówi o tym, to znaczy, że to nie jest tylko regionalny wymysł. Ja po sobie widzę efekty, fakt bolało mnie wszystko na początku, ale teraz nie boli nic i gra mi się bardzo dobrze. Może zamiast krytykować bez zastanowienia, warto się zastanowić. I nie mówię, że "wasz" sposób jest zły, bo sam tez to gram i też działa, ale są inne efekty. Dla tego wg mnie warto to łączyć, ale zacząć od stałej dynamiki i mocnego dmuchania. Amen

ps. WASZ ukochany Kralka, też w ten sposób uczył grania długich dźwięków - przed Twoją prawilną interwencją, po której materiały znikły z sieci można to było zobaczyć, bo były filmiki jak dziewczynka gra długie dźwięki bez zmiany dynamiki i wcale nie grała cicho.


Rzecz w tym że ja nie wyśmiewałem tylko podałem konkretne argumenty i nie rozumiem czym tu się tak denerwować ?
Owszem metoda czasowego grania długich dźwięków FF dla muzyków z doświadczeniem jest stosowana i oczywiście ma swoje plusy, ale na pewno nie powinno stosować się tej metody w stosunku do początkujących.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Menthor30




Dołączył: 14 Lut 2013
Posty: 639
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódzkie

PostWysłany: Czw 16:25, 06 Lis 2014    Temat postu:

Swego czasu jak uczęszczałem na lekcje do absolwenta AM w Poznaniu długie dźwięki kazał mi grac forte , jak to On mówił " pełnym donośnym otwartym dźwiękiem " zastrzegał że by nie cwiczyc tego po cichu. I tak sobie gram Smile Z racji małego doświadczenia nie będę rozwijał tematu wolę po czytac Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teddy




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1775
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:31, 06 Lis 2014    Temat postu:

Heh, wreszcie dyskusja na poziomie Smile
Mocny dźwięk nie oznacza głośny. Nie wiem, czy umiem to wytłumaczyć, więc nie będę próbował.
Głośność można osiągnąć wzmacniaczem bądź ilością saksofonów w sekcji.
Kompresor może spłaszczać, dla saksofonu skutecznie eliminuje piki na początku dźwięków, które nie są miłe dla ucha. Reszty nie musi spłaszczać.
Cytowany Larry Teal nim został akademickim profesorem w młodości sporo grał jazzu.
Nie cytujemy książek, tylko opinie autorytetów. To prosta zasada: jeżeli stawiasz tezę, to albo ją udowodnij, albo wskaż kogoś, kto jej słuszność wykazał. Inaczej będzie to tylko twoja opinia, Teddiego, Żubra i pozostanie subiektywną opinią, a nie faktem czy prawdą wartą zastosowania.
Krzysztof Kralka gra jazz i uczy jak go grać. Dla mnie jest autorytetem. Oprócz "Ładny dźwięk..." dla początkujących, wydał dwie inne publikacje o improwizacji, jedyne tego typu wydawnictwo polskiego autora. Wydawanie opinii o tych książkach wyłącznie na podstawie fragmentów spiraconych z sieci, jest delikatnie mówiąc nietaktem.
Sporo też cytujemy Aebersolda, trudno mu zarzucić braku związków z jazzem. Jak ktoś przeczytał kilka zeszytów, wie o co chodzi - chyba że znowu odnosimy się do tych, którzy bazują na spiraconych fragmentach z sieci i maja kłopot z transpozycja nut z klucza koncertowego....

Czytam właśnie Steva Lacy, który opisuje swoje warsztaty z Sonnym Rollinsem i ćwiczenia dźwięku na moście Williamsburg. Wśród samochodów, pociągów, samolotów, helikopterów, motorowych łodzi... Sonnego było słychać, a Steve nie. To chyba dobry opis czegoś, co jazzmani nazywają mocnym dźwiękiem. Bo przecież saksofon nigdy nie będzie głośniejszy od pociągu. Hmm, jednak spróbowałem... i nie obyło się bez książki...

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Google: "how to practice long tones on saxophone"
Można wyczytać jak, po co, o wykorzystaniu tunera, o unikaniu "over blow"... to lepsze niż wyskakiwanie na płot z kukuryku.
Drugim słowem-kluczem jest: "pokora".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Teddy dnia Czw 18:13, 06 Lis 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 728
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:13, 06 Lis 2014    Temat postu:

Jak on potrafi grać to ja jestem John Coltrane Very Happy
http://www.youtube.com/watch?v=Bj9INygBZUo


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 728
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:16, 06 Lis 2014    Temat postu:

Teddy może dla Ciebie jest autorytetem ale jego publikacja to jest podstawa z podstaw - czyli przedszkole.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teddy




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1775
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:21, 06 Lis 2014    Temat postu:

Przynajmniej gość próbował coś zrobić a nie wygniatał d**ą fotela w loży szyderców.
[i dodam po chwili]
Hehe jajcarskie to nagranie, może nie Coltrane, ale dobrze się bawią. Czy nie o to chodzi?
Oczywiście, że podstawy, ale i tak śledząc Forum - dla niektórych to trudny materiał, choć podany bardzo łopatologicznie.
Dla mnie CHESTER jest autorytetem. Nie zmieniaj tego, pls.
Wracając do starych dyskusji i świeżej lektury Aebersolda: "Nie ma złych dźwięków, są tylko te źle wybrane" - to w temacie niediatonicznego przeskoku półtonem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Teddy dnia Czw 18:32, 06 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 728
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:26, 06 Lis 2014    Temat postu:

Teddy napisał:
Przynajmniej gość próbował coś zrobić a nie wygniatał d**ą fotela w loży szyderców.


Tylko sobie żartuję Very Happy Bardzo obszerna publikacja i daje wiele podstaw do rozwijania się dalej. Gdyby każdy z nas miałby sobie zrobić podkłady perkusji itd. czyli coś do czego można grać to mógłby być problem. Szkoda tylko że AM nie skończył z wyróżnieniem i nie miał liczącej się nagrody w świecie jazzu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teddy




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1775
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:32, 06 Lis 2014    Temat postu:

No bo te nagrody czekają na nas Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
thekoniq




Dołączył: 26 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:13, 16 Lis 2014    Temat postu:

Dobra, panowie i panie, miałem przyjść z dobrymi wieściami, więc przychodzę.
Wydaję mi się, że jest już dużo lepiej. Co zmieniłem?
Przede wszystkim zadęcie: nieco zmieniłem jego kształt z idealnie okrągłego (jak przy gwizdaniu) na nieco szerszy (kąciki ust bardziej na bok, dosyć mała zmiana, ale jednak). Teraz już czuję, że w końcu zaczęły pracować mięśnie twarzy, a nie tylko warga. Poza tym ćwiczenia na samym ustniku i dłuuuuugie dźwięki aż do bólu. Na chwilę obecną już jest lepiej i mam nadzieję, że już za niedługo wrócę do formy Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.sax.fora.pl Strona Główna -> Forum dla początkujących Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin