Forum www.sax.fora.pl Strona Główna www.sax.fora.pl
forum saksofonowe
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ćwiczenia bez całego saksofonu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.sax.fora.pl Strona Główna -> Forum dla początkujących
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eM.




Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 28
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:52, 01 Mar 2018    Temat postu: Ćwiczenia bez całego saksofonu

Jakie ćwiczenia dla początkującego bez użycia jeszcze całego saksofonu np tylko z fajką, ustnikiem? Jakieś wzmacniające przepone

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajgor




Dołączył: 06 Lut 2016
Posty: 328
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:54, 01 Mar 2018    Temat postu:

Nie będę oryginalny: dłuuugie dźwięki. Zwracaj uwagę, żeby dźwięk nie falował, żeby był równy i czysty, zaczynaj z języczkiem (nie. to nie żart). Jeśli bez saksofonu, to spróbuj ŚWIADOMIE dźwięk obniżać i podwyższać. Ale nie przejmuj się jak nie wyjdzie. To jest trudne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teddy




Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 1762
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 6:26, 02 Mar 2018    Temat postu:

Jeszcze ustnik z Silencerem - ważniejsze niż na samym ustniku, bo z konkretnym oporem.
Z tych "siłowych" to różnego rodzaju dmuchawki, mogą być specjalne albo rehabilitacyjne (tu trzeba trochę poszerzyć otwory).
Przeszukaj YT pod hasłem Breathing Gym - Sam Pilafian i Patrick Sheridan proponują niezła zabawę (niestety odpłatnie).

Ale najważniejsze jest kształcenie słuchu.
Dużo słuchaj różnych saksofonistów, a praktycznie polecam program Ear Master.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 902
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:37, 18 Maj 2018    Temat postu:

Ja proponuje grać na fajce z ustnikiem - długie dźwięki, dla tenoru powinien to być Eb brzmiące. Potem jak już będzie znośnie intonacyjnie, to ćwiczyć rytmy z metronomem. Trzeba dokładnie śledzić wskazania tunera, żeby było jak najdokładniej. Potem ćwiczenia na samym ustniku - obrać jeden dźwięk i ćwiczyć - jak wyjdzie w miarę bez falowania i znośnie intonacyjnie, to spróbuj wydobyć inny dźwięk i tak aż wydobędziesz wszystkie dźwięki oktawy.

Ajgor - na początku ja bym jednak nie bawił się w podwyższanie i obniżanie, a skupił się na prawidłowym wydobywaniu strojnych, równych dźwięków. Warto zwracać uwagę na moment ataku dźwięku, żeby nie robić podjazdów (potem trudno jest się tego pozbyć - wiem coś o tym, dużo się namęczyłem)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajgor




Dołączył: 06 Lut 2016
Posty: 328
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:57, 18 Maj 2018    Temat postu:

Żubr napisał:

Ajgor - na początku ja bym jednak nie bawił się w podwyższanie i obniżanie, a skupił się na prawidłowym wydobywaniu strojnych, równych dźwięków. Warto zwracać uwagę na moment ataku dźwięku, żeby nie robić podjazdów (potem trudno jest się tego pozbyć - wiem coś o tym, dużo się namęczyłem)


Oczywiście masz rację. Gdzieś kiedyś czytałem opis prostego, a fajnego ćwiczenia. Włączasz tuner, i grasz długi dźwięk, ale... nie patrząc na tuner. Próbujesz złapać właściwą wysokość, i dopiero wtedy nie przerywając dźwięku patrzysz na tunerze, czy Ci się udało. Sam to ćwiczenie stosuję, i nie chwaląc się wypracowałem tak, że bez problemu trafiam każdy dźwięk (uczę się w sumie dopiero dwa lata).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 902
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:03, 18 Maj 2018    Temat postu:

Ajgor, w ten sposób ogólnie nastraja się sax przed graniem Smile strojenie też trzeba ćwiczyć, dobrze, że wychodzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 680
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:19, 19 Maj 2018    Temat postu:

Dźwięk ma być prosty i skoncentrowany a nie jakieś miałczące koty co można usłyszeć nawet u zawodowych saksofonistów po jazzie. Słuchając takich saksofonistów jak Coltrane można się wsłuchać jak brzmi jego dźwięk i jakie jest vibrato. Słychać masywny i skoncentrowany każdy dźwięk, jeśli występuje vibrato to jest ono ograniczone do minimum. O tym samym mówi Mark Turner, o skoncentrowanym dźwięku i zaangażowania całego ciała skupiając się mocno na przeponie by utrzymać go. Ćwiczenie długich dźwięków to przede wszystkim myślenie o przeponie i maksymalnym skupieniu każdego dźwięku w jednym punkcie. Ćwiczenie na samym ustniku to nie jestem sam do tego przekonany. Po pierwsze kąt natarcia zębów będzie inny z samym ustnikiem czy też fajką aniżeli z całym saksofonem. Potem bierzemy resztę saksofonu i co się okazuje? Że cały układ się zmienił bo trzymamy teraz ustnik pod innym kątem. Jeśli ktoś jest wstanie wytłumaczyć jaki to ma sens to chętnie poczytam. Dużo rzeczy ostatnio powstało i gadżetów, tylko po co tak właściwie? Nawet przyrząd do ćwiczenia siły palców na trąbkę xd Jeśli ktoś chce poćwiczyć palce to niech po prostu gra więcej na trąbce. Albo przyrząd do ćwiczenia przepony. Lepiej poćwiczyć sobie o 5 minut dłużej długie dźwięki. Z obserwacji wiem że ludzie kupują tego typu gadżety a to i tak sobie leży bo się po prostu nie chce bo nie słychać w czasie rzeczywistym efektu. Co innego jak bierze się saksofon i gra długie dźwięki, wtedy słyszymy dźwięk w czasie rzeczywistym, jego niedoskonałości i co można poprawić. W ten sposób za jednym razem ćwiczymy poprawny aparat zadęcia, przeponę, słuch bo dźwięki muszą stroić (trzeba się wsłuchiwać) a nawet jakieś proste ćwiczenia interwałowe na długich dźwiękach żeby ćwiczenie nie było nudne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 902
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:09, 19 Maj 2018    Temat postu:

Chester - w zasadzie wyczerpałeś temat długich dźwięków. Ja 3 lata przez "nauczyciela" którego powinienem znokautować ćwiczyłem źle. Potem prawie dwa lata próbowałem wyjść na zero, żeby przynajmniej trzymać strój. Maksymalne skupienie dźwięku w jednym punkcie - to jest klucz w całym tym ćwiczeniu + podparcie przeponą inaczej nie ma sensu ćwiczyć. Co do wibrto mam to samo zdaje - ograniczone do minimum - chociaż np Stan Getz używał wibrato, mocno zaznaczając to w swoim graniu - ale tutaj chodzi właśnie o tą subiektywność - graj tak jak czujesz i tyle.

Co do ćwiczeń na samym ustniku, chodzi raczej o otwarcie gardła. Ja po ćwiczeniu na ustniku, nagle zacząłem trafiać w punkt z intonacją. To jest trudne ćwiczenie, ale jeżeli czujesz, że coś jest trudne i nie idzie - ćwicz to.

Co do kąta - 100 % racji, dlatego trzeba używać mózgu i ćwiczyć pod siebie, to czego w danej chwili potrzebujesz.

Ale ogólnie zasada to ćwiczyć, ćwiczyć nie mieć wymówek... ja 2 dni już nie ćwiczę bo chleje, ale już jutro wrócę. Dobre go weekendu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Żubr dnia Sob 17:12, 19 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 680
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:27, 19 Maj 2018    Temat postu:

Żubr no tak otwarcie gardła to ma sens, tylko że większość otwiera gardło (a raczej głośnię) na samym ustniku a potem biorą saksofon i w niektórych rejestrach je zamykają. Więc dla mnie to bezsensowne ćwiczenie, bo gardło trzeba mieć zawsze otwarte na każdym dźwięku, na dolnym rejestrze, górnym, altissimo, długim, krótkim itd. Mówiąc prościej, każdy dźwięk trzeba grać tak jakbyśmy cały czas ziewali, nic dodać, nic ująć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 902
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:15, 19 Maj 2018    Temat postu:

Znow 1100 % racji, Masz jakieś dobre patenty, żeby to grało ? zacikanie i zmienianie nacisku wargi wraz ze zmianą wysokości dzwięku

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHESTER




Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 680
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:03, 19 Maj 2018    Temat postu:

Żubr napisał:
Znow 1100 % racji, Masz jakieś dobre patenty, żeby to grało ? zacikanie i zmienianie nacisku wargi wraz ze zmianą wysokości dzwięku


Na różnych rejestrach zmienia się jedynie sztywność skupienia wargi. Wiadomo, im większa częstotliwość drgań tym mięśnie muszą być bardziej spięte ale nie chodzi o to żeby zaciskać stroik tylko go dociskać żeby dźwięk stroił i nie brzmiał za nisko w najwyższych rejestrach. To jak ze szlifierką oscylacyjną, na jedynce można trzymać jedną ręką ale już na 6 trzeba trzymać dwiema rękami bo zaczyna uciekać na bok xd Tak jest z napięciem wargi, im wyższy dźwięk, tym większa częstotliwość drgań i jak tego nie damy utrzymać to powietrze będzie uciekało bogiem lub zwyczajnie w świecie dźwięk nam nie będzie stroił. Ogólnie to trzeba być wyluzowanym i się nie spinać jeśli chodzi o najwyższe dźwięki, ale nie można sobie też odpuścić i za bardzo wyluzować. Spinać się można ćwicząc w domu, ale na scenie trzeba po prostu grać, chociaż to zajmuje lata. Patentów nie mam, ale głównie myślę o tym żeby nie walczyć z ustnikiem czy stroikiem. Te dwie rzeczy nie mogą być ścianą tylko ułatwiać nam życie. O tym nawet mówił chyba Pan Piotr Baron.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Żubr




Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 902
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:02, 22 Maj 2018    Temat postu:

wg mnie generalnie chodzi o rozluźnienie szczeny, szyi - wtedy idzie. Napięcie na tym poziomie generuje napięcie wargi i rozwala zadęcie w jakimś sensie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.sax.fora.pl Strona Główna -> Forum dla początkujących Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin